sobota, 29 sierpnia 2015

Ponton 2-osobowy Fish Hunter FH250 2014 Sevylor

Ponton 2-osobowy Fish Hunter FH250 2014 Sevylor

Przeznaczone nie tylko na jezioro ,jednak tez spokojnie radzą sobie na wartkich rzekach. Nie boja się krzaków, tataraków i nieznanego dna. Zastosowanie znalazły tez pośród myśliwych. Dzięki maskującemu ubarwieniu świetnie wtapiają się w tło. Trzymaki na wędkę, możliwości podpinania silnika elektrycznego czy spalinowego i mnóstwo innych ciekawych rozwiązań. 

Ponton Fish Hunter FH250 w najświeższej odsłonie. Stworzony z wytrzymałego PVC, posiada 5 powietrznych komór zapewniających stabilność a także bezpieczeństwo podczas pływania. Fish Hunter FH250 ma dużą nośność, wygodnie odpoczną na nim i powędkują dwie osoby. Ponton zapewnia zamocowanie silnika SBM18.

Specyfikacja:


wymiary: 233 x 112 cm
waga: 8,6 kg
nośność: 220 kg
konstrukcja: 5 komór powietrznych
materiał: wzmocnione PVC
uchwyty na wiosła: tak
uchwyty na wędki: tak
torby na ekwipunek: tak
marka: Sevylor

piątek, 7 listopada 2014

Regał na wino RW-1-56

Prosty i ładnie wyglądający regał na wino RW-1 może być rewelacyjnym wstępem do tworzenia własnej kolekcji win. Wykonany z surowego drewna sosnowego wyróżnia się oszczędną stylistyką i świetną funkcjonalnością. Wyśmienicie sprawdza się w spiżarni, winiarskiej piwniczce albo jako dodatek uzupełniający meble kuchenne. Regały RW-1 może być wykończony dowolnymi technikami, wybarwiając drewno albo nakładając oryginalne zdobienia techniką decoupage. Taki regał na wino będzie bardzo dobrym prezentem i funkcjonalną ozdobą wnętrza.

Regał na wino RW-1-56


Konstrukcja regału RW-1 jest prosta ale porządna i trwała. Regał montuje się z dwóch ramek bocznych i kompletów leżni przednich i tylnych. Wszelkie detale są szczegółowo obrobione, wyłącznie wycięcia łukowe w leżniach zostawione są w stanie chropowatym, co zapewnia delikatniejsze i lepsze trzymanie butelek. Regały serii RW-1 osiągalne są w różnorakich wersjach o pojemności od 9 do 63 butelek.

Regał na wino RW-1:

- prosta, wytrzymała struktura z najlepszego sosnowego drewna
- leżnie z łukowymi wycięciami i lekkim nachyleniem butelek
 - surowe powierzchnie, doskonałe do własnego wybarwiania lub malowania

Wycieczka do Morskiego Oka

1:30 Coś niepokojąco zaczyna wibrować i wydawać monochromiczne dźwięki. Connecting People się odzywa... Słyszałem że nie można się od razu zrywać w takich sytuacjach, albowiem według Indian, można zgubić swojego ducha. Aktualnie przynajmniej będę wiedział kiedy go zgubiłem... O 02.20 jedzie PKS do Zakopanego. Jedzie, albo przynajmniej ma jechać. Niemiła by to była niespodzianka jakby się nie zjawił na płycie dworca. Jednakże pojawił się i to punktualnie! Wcześniej na dworcu zjawili się Ania z Bartkiem.


Wpakowaliśmy nasz dobytek do autobusu i zakosztowaliśmy drzemki. Autobus był na miejscu po 5.00. Zakopane uśpione , jedynie pokojowi naganiacze się kręcą. Taksówką dojechaliśmy na Pardałówkę. W tym miejscu czeka na Nas Agula. Nie za długa drzemka, poranna kawa i ruszamy w trasę. Wsiadamy do bajernckiej limuzyny z tabliczką Morskie Oko. W środku, wygodne warunki...

Docieramy do Palenicy Białczańskiej. Wychodzimy z autobusu,a głosem z megafonu przywitali nas Strażnicy Leśni, Ci w odróżnieniu od Miejskich trochę lepiej się kojarzą. Trafiliśmy na strajk, oczywiście i tym razem chodzi o pieniądze. Kupiliśmy bilety, dostaliśmy nalepki, złożyliśmy podpisy i wszyscy byli zadowoleni. Wkraczamy na teren Tatrzańskiego Parku, trasa trochę nudnawa, asfaltowa droga, dookoła jak można się domyśleć las. Przed nami niepowtarzalne górskie masywy.


Wodogrzmoty Mickiewicza

Wodogrzmoty Mickiewicza, wodospady w Tatrach Wysokich stworzone z trzech większych i paru mniejszych kaskad (od 3 do 10 m) na potoku Roztoka w (Dolinie Roztoki) wypływającym z Pięciu Stawów Polskich, ok. 1 km od jego ujścia do Białki. Wodospady te nazwane pozostały Wodogrzmotami z racji ogromnego huku jaki powoduje spadająca nimi woda, szczególnie po dużych opadach. Trzy większe posiadają nazwy: Wyżni Wodogrzmot, Pośredni Wodogrzmot i Niżni Wodogrzmot. Powstały w miejscu, w którym woda pokonuje próg skalny jakim Dolina Roztoki schodzi do Doliny Białki. Powyżej znajdują się urwiska Turni nad Szczytami w masywie Wołoszyna. Nad Wodogrzmotami, na stokach Roztockiej Czuby rośnie reliktowy drzewostan modrzewiowo-limbowy. Po trzech godzinach dochodzimy do celu. Czemu tak długo? Gramoliłem się z aparatem. Jednakże dotarliśmy przed opadem deszczu, minimalnie bo minimalnie lecz przed.

Morskie Oko odwiedza podobno około 15 tysięcy osób dziennie! Co przyciąga tyle osób w jedno miejsce? Morskie Oko i jego otoczenie jest jednym z najpiękniejszych miejsc w Tatrach. Samo dojście do Morskiego Oka nie powoduje przypływu emocji, jest to najzwyklejsza szosa, którą kiedyś można było dostać się do samego schroniska nad Morskim Okiem. Otoczenie jeziora posiada najwybitniej wysokogórski charakter po polskiej stronie Tatr. Mięguszowieckie Szczyty wznoszą się ponad 1000 metrów nad lustrem wody, W głębi trochę z tyłu mieszczą się Rysy będące najwyżej położonym szczytem naszego kraju. Uwagę zwraca również rozległe pole piargów u stóp Mięguszowieckich Szczytów jak również strzelisty Mnich.

POLAR Pulsometr RC3


Doskonały pulsometr zarówno dla biegaczy a także rowerzystów z wbudowanym GPSem. Idealny do treningu, możliwość zapisu przebiegu online. Zaopatrzony w mnóstwo treningowych programów przygotowanych tak aby wspomagać, a także motywować do regularnych treningów. Możliwość tworzenia indywidualnych programów treningowych, obserwowania postępów w treningowym dzienniku, przesyłania danych bezprzewodowo a także porównywania wyników z innymi użytkownikami. Wszystkie pulsometry Polar RC3 GPS posiadają dodatkową opcję  wskazania bieżącej wysokości n.p.m. na podstawie GPS


Jeśli chcesz poprawić własną wydolność i na bieżąco sprawdzać postępy, inteligentny test wydolności wskaże wymagane parametry w zaledwie pięć minut. Sprawdzając regularnie wyniki testu dowiesz się, jakie postępy udało Ci się osiągnąć i o ile zwiększyła się Twoja wydolność OwnCal to najbardziej dokładny licznik spalonych kalorii na rynku. Dzięki niemu można określić liczbę kalorii spalonych podczas treningu w oparciu o Twoją masę ciała, wiek, wzrost, płeć, maksymalne tętno (HRmaks.) jak również intensywność treningu. Funkcja obciążenia treningowego pomaga w znalezieniu doskonałej równowagi między odpoczynkiem a treningiem. Śledź swoje treningowe obciążenie na stronie polarpersonaltrainer.com. Możesz sprawdzić swoje całkowite obciążenie treningowe w danej chwili: czy i kiedy zrobić dzień odpoczynku, jak również kiedy zwiększyć intensywność treningów aby utrzymać dalszy wzrost wydolności. Jeśli chcesz uzyskać najlepszą efektywność biegu, opcja ta bardzo Ci w tym pomoże. Regularne korzystanie z tej funkcji zezwoli Ci wskazać efektywność biegu. Wskaźnik Running Index jest określany automatycznie w oparciu o tętno i prędkość wskazywane przez sensor GPS lub sensor biegowy. Wysoka wartość wskaźnika oznacza, że będziesz mógł biegać szybciej przy mniejszym wysiłku. Programy dla biegaczy i kolarzy zawierają zalecenia dotyczące rozgrzewki, ćwiczeń jak również okresu schłodzenia dla każdej treningowej sesji. Programy te są przygotowane do Twoich osobistych wydolności i potrzeb, co dopuszcza na optymalizację treningu na podstawie obserwacji nawyków treningowych jak również aktualizacji programu ćwiczeń przeprowadzanej co cztery tygodnie. Program wytrzymałościowego treningu, stworzony na stronie polarpersonaltrainer.com, będziesz mógł przesłać do swojego komputera Polar RCX5. Informacje zwrotne wyświetlane niezwłocznie po zakończeniu treningu motywują do dalszej pracy. Jeśli chcesz wiedzieć, jakie korzyści przynoszą różnorodne sesje treningowe, opcja ta poda Ci wszelkie istotne dane. Po każdej sesji pokazywane jest krótkie podsumowanie, a szczegółowe informacje zapisywane są w treningowym pliku lub przesyłane celem dokładniejszej analizy na stronie polarpersonaltrainer.com. Funkcja ta pozwala dobrać adekwatną intensywność każdego treningu. Wyznaczenie tego samemu nie jest łatwe. Dzięki funkcji ZoneOptimizer będziesz mógł osiągnąć założone rezultaty i cele, gdyż bardzo dobrze dopasowuje ona pięć stref tętna do Twojej aktualnej kondycji fizycznej.



Dla osób rekreacyjnie uprawiających kolarstwo i bieganie, które chcą skorzystać z wbudowanego GPS oraz inteligentnych porad.
  • informacja o wpływie danego treningu na organizm jest wyświetlana natychmiast po jego zakończeniu
  • poprawia wydolność, korzystając z programów treningu wytrzymałościowego, które można pobrać ze strony polarpersonaltrainer.com
  • zapisuje ślad przebiegu treningu, prędkość oraz dystans, korzystając z wbudowanego GPS
  • wskazuje dane na temat wysokości n.p.m. w serwisie polarpersonaltrainer.com, na podstawie Google Maps
  • Running Index ocenia Twoją wydolność biegową
  • lekki i smukły, jedynie 58 gram
  • wbudowany akumulator, wystarczający na 12 h treningu z włączonym GPS
  • umożliwia udostępnianie wyników treningów znajomym
POLAR Pulsometr RC3

niedziela, 26 października 2014

Szlak na Bystrą

Górski głód...gorszy od zwykłego. Ciężko go zaspokoić, ciężko o nim nie myśleć. Pozbyć się go? Można na krótki czas. Lecz wraca prawie od razu. Na wielkim głodzie postanawiamy z Dorotą zrealizować jeden z prześladujących nas od pewnego czasu celów - wyjść na Bystrą. Wypad jednodniowy. Wczesna pobudka, szybki przejazd do Zakopanego przez Słowację. Meldujemy się z rana w Dolinie Chochołowskiej. Pogoda tak jak życie - mało konkretna i mglista.

Przejaśnienia podczas zejścia z Ornaka

Drogą asfaltową przechodzimy Dolinę Chochołowską. Nie ma co narzekać na asfalt, jest pięknie. Przed Polaną Chochołowską odbijamy szlakiem żółtym w stronę Ornaka. Jest nieco błota. Rozległa wilgotność. W zasadzie o każdej porze może zacząć padać. Jednakże jesteśmy na takim głodzie. że nie ma to dla nas znaczenia. Nader szybko docieramy do Iwaniackiej Przełęczy. Szlak prowadził niemal cały czas lasem. Na przełęczy wybieramy kierunek na Ornak, czyli zamieniamy szlak żółty na zielony. Na szlaku pustki, ani jednej osoby do tej pory nie spotkaliśmy. Na Ornak prowadzą już zakosy. Duże podejście - powyżej 300 metrów przewyższenia. No i w końcu mamy skały. Dla mnie w Tatrach dotknięcie skały poszukując dobrego chwytu to taka prywatność pomiędzy górami a mną. Określić można, że to sacrum... Na Ornaku nie miałem okazji jeszcze być i nader pozytywnie mnie zaskoczył}. Miło się przechodzi cale jego pasmo od Suchego Wierchu Ornaczańskiego przez Ornak, Zadni Ornak, aż po Siwą Przełęcz. Ornak wznosi się na wysokość 1854 m.

Schodząc z Ornaku na moment chmury wiatr przegania. Ukazując nam, to co nas jeszcze dzisiaj czeka. Nie wiemy, czy będzie okazja na większe przejaśnienia. Chwila ta jednak nie trwa nazbyt długi czas. Wykonujemy zdjęcia, może dwa, może trzy. Wszystko wraca do stanu, do którego już przywykliśmy. Można to porównać do kina. Dzisiaj, Ten co na górze puszcza obrazy, postanowił zaprezentować nam film z czarnobiałej kolekcji. Chociaż tak na prawdę jest on wyłącznie szary i mglisty. Na Siwej Przełęczy robimy przerwę na śniadanie. W górach to nawet prosta kanapka smakuje znakomicie. Z resztą jesteśmy na głodzie... Jedzenie może przecież dodać życiu kolorów. Rozkoszujmy się tą chwilą.

Czeka Nas trudniejsze podejście na Liliowy Karb. Który tylko na moment odsłonił nam swoje oblicze, gdy byliśmy na Siwej. Przy takiej mgle, centralna grań Tatr wyrasta niczym Atlantyda. Nie wiadomy czy to My do niej się przybliżamy czy ona do Nas. Rozpoczynamy wspinaczkę. Nie trwa ona zbyt długo. 15 minut, może 20... Na głównej grani \"gówno\" za przeproszeniem widać. Jest gorzej niż było. Nawet kozica jest zdziwiona, gdy wychodzimy z mgły. Nie czuje niebezpieczeństwa? Może sama poszukuje własnego stada?

Trawersujemy Liliowe Turnie. Ścieżka jest dobrze widoczna. Metr do metra podobny. Nawet Liliowych Turni nie możemy dostrzec. Nie ma przepaści, nie ma niczego. Bardzo dobra pogoda dla osób z lękiem wysokości. Zbliżamy się do Bystrej Przełęczy. Ma swój początek delikatne podejście. Docieramy do szlakowskazu. Czerwony prowadzi przez Błyszcz do Pyszniańskiej Przełęczy. Niebieski doprowadzi nas na Bystrą, omijając lekko wierzchołek Błyszcza. Od Bystrej Przełęczy posiadamy około 300 metrów przewyższenia. Puls wzrasta, widoki w zasadzie bez zmian. Zdobywamy Bystrą! Choć tak na prawdę nie wiele się zmienia. Euforia? Chyba zdziwienie, że to już. dziwne odczucie. Znasz swój cel, ale go nie widzisz. Nadchodzi moment, że nie wiesz jak blisko celu jesteś. I nagle... jest po wszystkim. Na Bystrej nie ma nawet tabliczki. Nie ma bo, akurat nie ma. Możemy sobie siąść na kamieniu, popatrzeć na siebie. Coś się napić, może coś zjeść, zrobić zdjęcie i spieprzać w dół.

Kozice za murkiem

A o samej Bystrej można napisać, że jest najwyżej położonym szczytem Tatr Zachodnich. Wznosi się na wysokość 2248 m n.p.m. Znajduje się po słowackiej stronie, mniej więcej 600 metrów od głównej grani Tatr Zachodnich. Czyli także granicy polsko-słowackiej. Ta wysoka wilgotność doprowadza do pojawienia się mżawki. Schodzimy z Bystrej, na szlaku stoi kozica. Następna zagubiona? Nawet nie wie (bo niby skąd ma wiedzieć?), że centralnie stanęła na szlaku. Jest może 6-7 metrów od nas. Zdaje się być zdezorientowaną. Wreszcie Nas zobaczyła i pomimo, że to jej teren przeskakuje parę metrów w dół. Wystarczy, aby zniknąć nam z widoku. Docieramy do rozwidlenia szlaków. Postanawiam iść za potrzebą - za skałki. Niestety jak się okazało, miejscówka była zajęta. Całe stado kozic, parę metrów od nas, za skałami, załatwiało własne sprawy. Ja z jednej strony murku, one z drugiej. No i sobie tak na siebie spoglądamy. Podobnie jakby głupi głupiego nigdy w życiu nie widział. Nie przejmują się moją obecnością. Muszę poszukać innego miejsca.

Powrotna droga przebiega dosyć sprawnie. Dochodzimy szybko do Siwej Przełęczy. W tym miejscu dla odmiany wybieramy do zejścia czarny szlak wiodący przez Dolinę Starorobociańską do Doliny Chochołowskiej. Na koniec nieco dający w tyłek asfalt i jesteśmy na parkingu. Bystra zdobyta, jednakże bez powtórki się nie obejdzie. Pozostaje wielki niedosyt artystyczny. Piękne panoramy z najwyższego szczytu Tatr Zachodnich wciąż czekają na swój czas.

czwartek, 16 października 2014

Lampa wisząca MARTINI GRANATA


Jest to wisząca lampa z serii Martini Granata, włoskiej marki Sforzin. Ciemne, szkło matowe w barwie brązowej z drobnymi, z rowkami regularnymi. Podczas włączenia światła klosz zmienia kolor na barwę miodowo-brązową.


Klosz zawieszony na szarej, obudowie tytanowej za pomocą linki metalowej osłoniętej transparentną rurką. Lampa pięknie wkomponuje się w Twój salon.

Lampa wisząca MARTINI GRANATA

Bujakowski Groń



To jedyny szczyt w paśmie Beskidu Małego, w sąsiedztwie którego znajdował się niegdyś zamek. Obecnie są tam wyłącznie ruiny. Nadają one temu miejscu niesamowity klimat.


Bujakowski Groń wznosi się na wysokość 749 m n.p.m. Znajduje się między Hrobaczą Łąką i Zasolnicą, na głównym grzbiecie pasma Hrobaczej Łąki. Szczyt jest zalesiony. Nazwa wywodzi się od wsi Bujaków, znajdującej się u stóp szczytu. Szczyt ten posiada także starą nazwę, używaną przez miejscowych - Waliska. Nazwa ta wywodzi się od zwalisk skalnych znajdujących się na szczycie.

U stóp Bujakowskiego Gronia, na wzgórzu Kopiec, na granicy Kobiernic i Porąbki, wznosi się średniowieczny zamek Wołek. Zamek ten, oparty o wzgórza panujące nad doliną Soły, zbudowany został jako punkt strażniczy i obronny w przypadku najazdu na ziemię oświęcimską. Strzegł on ponadto drogi wiodącej do ówczesnej granicy węgierskiej. W 1415 r. zamek ten częściowo zburzył książę Kazimierz IV podczas wyprawy wojennej przeciwko jednemu ze swoich zbuntowanych wasali. W 1453 r. książę oświęcimski Janusz zamek odbudował. W pierwszych latach XVI wieku pożar zniszczył drewnianą część budowli i z czasem jej pozostała część rozsypał się w gruzy. Do dziś zachowały się fragmenty fundamentów, wału, fosy i baszty nadbramnej.



Źródło:
beskidmaly.pl

Bujakowski Groń